Zacytujmy pewien fragment. To z Wikipedii: „Poruszano się nią wyłącznie po dobrze utrzymanych drogach. O jej popularności świadczy fakt, że niektóre samorządy zakazywały korzystania z niej, ponieważ użytkownicy nader często powodowali wypadki z udziałem pieszych”.

Zagadka: o jakim pojeździe mowa?

Nie, wcale nie o hulajnodze elektrycznej. I nie chodzi o koniec drugiej dekady XXI wieku. Choć mogłoby się tak wydawać, np. po przejrzeniu takiej serii nagłówków:

 

Najnowszy z serii jest zakaz dotyczący elektrycznych hulajnóg wydany kilka dni temu w Dubaju przez tamtejszy urząd Roads and Transport Authority (RTA) – o czym doniósł serwis „Gulf News”. RTA ogłosił, że szlaban potrwa do czasu przeanalizowania tematu i najpewniej wydania nowych przepisów, pomyślanych specjalnie pod kątem tego środka lokomocji. Na razie urząd uznał, że zagrożenie, zwłaszcza dla pieszych, jest zbyt duże. „Gulf News” wylicza, że decyzja dotknęła aż dziewięć firm, które już oferowały sharing hulajnóg lub miały uruchomić tę usługę w Dubaju na dniach.

Przytoczony na wstępie fragment z Wikipedii dotyczy jednak zupełnie innego pojazdu.

A mianowicie… tzw. maszyny biegowej, protoplasty welocypedu, który z kolei jest protoplastą roweru.

Tę dwukołową „maszynę”, nazwaną początkowo drezyną (nie mylić z pojazdem, który obecnie tak określamy) opracowali niezależnie niemiecki wynalazca Karl Drais, a krótko potem Denis Johnson w Londynie w roku 1819.

Drezyna, czyli maszyna biegowa. Projekt z roku 1817. Źródło: Wikipedia

Ponieważ nie znano jeszcze regulowanego siodełka, maszynę biegową produkowano indywidualnie, na wymiar. Szybko zyskała popularność we Francji i w Wielkiej Brytanii (tam ją nazywano hobby horse).  Popularność na tyle dużą, że – powtórzymy raz jeszcze za Wikipedią:

„niektóre samorządy zakazywały korzystania z niej, ponieważ użytkownicy nader często powodowali wypadki z udziałem pieszych”.

Ponad 200 lat temu, a czy nie brzmi to znajomo? 🙂