Musisz być gotowy do pobrudzenia sobie rąk – to jedno z wymagań, jakie Bird stawia kandydatom do pracy w ramieniu firmy w Polsce. Oczywiście w tłumaczeniu dosłownym. Z dwóch słownikowych znaczeń tego idiomu odrzucamy to, które mówi o działaniach dwuznacznych etycznie i uznajemy, że chodzi po prostu o chęć do ciężkiej pracy u podstaw. „Jesteśmy nadal start-upem we wczesnej fazie rozwoju i jest masa mozolnej roboty” – uprzedza firma w jednym z ogłoszeń.

„Start-up we wczesnej fazie” pozyskał, jak dotąd, od inwestorów 415 mln dol. na rozwój (źródło: Crunchbase). Pieniądze wyłożyły wielkie fundusze venture capital. Na potrzeby ostatniej rundy inwestycyjnej, latem ubiegłego roku, wycena firmy sięgnęła 2 mld dol. Nie brak opinii, że dziś byłaby kilkakrotnie wyższa.

Spółkę z kalifornijskiego miasta Santa Monica założył latem 2017 roku 40-letni dziś Travis VanderZanden, wcześniej menedżer wysokiego szczebla w Uberze i Lyfcie. Bird należy – obok już obecnego w Polsce Lime – do dwóch największych na świecie operatorów współdzielonych e-hulajnóg na minuty. Jak podaje, po pierwszym roku działalności jego pojazdy były obecne w ponad 100 miastach i obsłużyły przeszło 10 mln przejazdów.

Kompletowanie załogi

Oferty pracy dla Birda w Warszawie można znaleźć w sieci. Spółka wykorzystuje zarówno internetowe narzędzia rekrutacyjne, jak i m.in serwis LinkedIn. Wśród aktualnych ogłoszeń są pełnoetatowe stanowiska Operations Associate, niższe Operations Specialist, a także Warehouse Manager, czyli szef ośrodka magazynowo-logistycznego.

Bird w Polsce
Bird w Polsce – na razie wciąż trwa nabór. Screen z firmowej witryny rekrutacyjnej

Operations Associate, jak wynika z opisu stanowiska, ma działać w ścisłej współpracy z szefem na kraj (Country General Manager). Samego szefa firma jednak już nie szuka, choć ślady tych poszukiwań znaleźć można – sięgają około trzech miesięcy wstecz. Można więc chyba w ciemno założyć, że country manager jest już na pokładzie i trwa kompletowanie dla niego załogi.

Bird w Polsce - rekrutacja
Na stanowisko szefa na kraj rekrutacja wygląda na zakończoną.

Ile osób będzie liczył zespół i kto nim pokieruje? Na nasze pytanie Harry Porter, szef komunikacji Birda odpowiada wymijająco. – Zawsze mamy ludzi na miejscu, w każdym mieście, w którym działamy – informuje. – Ale nie zdecydowaliśmy jeszcze, ilu ich będzie w Polsce.

Dla oddania skali – na witrynie rekrutacyjnej z ogłoszeniami Birda można naliczyć ponad 110 wolnych stanowisk. Lwia część dotyczy USA, zwłaszcza centrali w Santa Monica. Są jednak oferty z całego świata – Szanghaju, Paryża, Lyonu, Tel Awiwu, Lizbony, Meksyku, Bombaju, Toronto, Limy, Bogoty. Można tak wymieniać dalej. W Europie siedem ofert dotyczy Amsterdamu. Warszawę widać, ale trudno z tej listy odnieść wrażenie, by Bird akurat Polsce miał zamiar przypisać jakiekolwiek węzłowe miejsce w swym biznesie.

Potopu nie będzie

Również z wypowiedzi Harry’ego Portera wynika, że firma nie zamierza zalać Warszawy niezliczonymi hulajnogami.

– W każdym nowym mieście zaczynamy od ich niewielkiej liczby i zwiększamy ją stopniowo, gdy skala użytkowania odpowiednio rośnie. W ten sposób dostosowujemy wielkość floty do zapotrzebowania i unikamy problemów z bałaganem

– mówi przedstawiciel Birda.

Porter zapewnia, że jego spółka zamierza współpracować z lokalnymi władzami. – Miasta, w których działamy, postrzegamy jako naszych klientów, zawsze z nimi współpracujemy – zapewnia.

Zapytany o działania obliczone na zapobieganie problemom z parkowaniem pojazdów, Porter wymienia jedno. – Gdy użytkownik kończy jazdę, jest proszony o zrobienie zdjęcia hulajnogi w miejscu, gdzie ją zostawia. To skłania do parkowania tak, by hulajnogi nie blokowały publicznej przestrzeni – mówi.

Dodajmy, że stosowanie tego samego sposobu deklaruje także Lime, który bynajmniej nie uniknął dzięki temu problemów związanych z tarasowaniem przejść i chodników. A w materiałach Birda można znaleźć bardziej kreatywne rozwiązania służące porządkowi na ulicach – jak choćby to poniżej, pokazane w niedawnym tweecie.

Jedno z prostych rozwiązań parkingowych Birda w USA, mających skłaniać do odstawiania hulajnóg w porządku . Fot Bird

Kiedy więc hulajnogi Bird dołączą w Polsce do pojazdów Lime i hive? W jakich miastach wyjadą na ulice? – Nasze hulajnogi mają dobry wpływ na każde miasto, bo wszystkie miasta cierpią od zanieczyszczeń i zagęszczenia ruchu. W Polsce też będziemy mieli dobry wpływ – odpowiada nam Harry Porter. – Ale konkretnej daty startu nie mamy jeszcze wyznaczonej.


Zapraszamy – śledź nas na Twitterze
Informujemy tam o najciekawszych nowych tekstach