Aktualizacja – 18.04.2019 r.

Zgodnie z dzisiejszą informacją  pismo do Ministerstwa Infrastruktury ostatecznie sygnował sam wiceprezydent Warszawy Robert Soszyński.  Formalnie wyszło więc ono od władz Warszawy, a nie od ZDM, jak wynikało z wcześniejszych informacji (choć to ZDM „przygotowywał treść pisma w uzgodnieniu z innymi jednostkami miejskimi”). Zmieniamy treść artykułu w tym zakresie. Poprzednia wersja nie była w najmniejszym stopniu wynikiem niedopatrzenia redakcji Winwincity.pl, potwierdzaliśmy ją przed publikacją w oficjalnych źródłach urzędowych.

J uż w tej chwili e-hulajnogi są istotnym środkiem transportu dla dziesiątek tysięcy ludzi, stanowiącym dobrą alternatywę dla samochodu w zakorkowanym centrum miasta” – pisze wiceprezydent Warszawy Robert Soszyński w apelu skierowanym do resortu ministra Andrzeja Adamczyka.

Jednocześnie, wraz ze wzrostem popularności i liczby przejazdów, obserwujemy narastające problemy. Wiążą się one z zagrożeniem bezpieczeństwa ruchu drogowego powodowanym przez użytkowników e-hulajnóg oraz z masowym pozostawianiem tych urządzeń w przestrzeni miejskiej” – czytamy dalej. – „Podstawowym źródłem tych problemów jest brak regulacji prawnych dotyczących e-hulajnóg na szczeblu centralnym. Istniejące przepisy nie określają jak należy traktować takie urządzenie”.

Jak się dowiedzieliśmy, swój apel do ministerstwa miasto wysłało w tym tygodniu. To już drugie takie pismo. Pierwsze, autorstwa ZDM, poszło jeszcze w październiku, zanim współdzielone elektryczne hulajnogi, wypożyczane na minuty, wyjechały na ulice Warszawy. Od tego czasu w legislacji nie zmieniło się jednak nic. Na ulicach – wprost przeciwnie.

Run na Warszawę

Bird hulajnogi Warszawa ZDM
W miniony piątek w Warszawie swoje hulajnogi rozstawił amerykański Bird – jeden z dwóch, obok Lime, globalnych potentatów tych  usług. Screen z Twittera firmy

Swoje pojazdy oferuje w stolicy już trzech operatorów – Lime, hive oraz od zeszłego piątku Bird. Liczba współdzielonych hulajnóg na ulicach jest zmienna, sięga 2,5-3 tys. A będzie ich przybywać – i to bardzo szybko.

Niemal gotowe do wejścia jest już CityBee (aktualizacja: 24 kwietnia firma wprowadziła do Warszawy 400 e-hulajnóg i zapowiedziała, że wkrótce będzie ich 800).  Podobnie skuterowa sieć Blinkee. Osoby, które w imieniu tej firmy przedstawiają ofertę chętnym do zainwestowania w e-hulajnogi, zapewniają, że Blinkee wystawi swoje pojazdy już 1 maja. Swój projekt hulajnogowy przygotowuje też Jeden Ślad, obecny konkurent Blinkee na rynku sharingu skuterów. Jego start również przewidziany jest wiosną.

Niedawno uzyskaliśmy potwierdzenie chęci wejścia do Warszawy belgijskiego operatora Troty. „Rzeczpospolita” pisała z kolei, że biznes hulajnogowy uruchomi niebawem także spółka MyRide, należąca do byłego szefa Nextbike Polska, Tomasza Wojtkiewicza. A można w ciemno założyć, że to jeszcze nie wszyscy gracze.

Pojazd wartościowy, ale kłopotliwy

– Firmy się do nas zgłaszają, informują o swoich planach. My, jako urząd miejski, nie możemy zabronić prywatnemu operatorowi wejścia z ofertą i uruchomienia biznesu – tłumaczy Karolina Gałecka, rzeczniczka ZDM, urzędu który przygotowywał treść pisma.

– Zresztą nie jesteśmy przeciw hulajnogom, wręcz przeciwnie. To wartościowy, alternatywny środek lokomocji. Trzeba tylko poradzić sobie z problemami, a do tego są konieczne uregulowania na szczeblu centralnym.

Miasto musi najpierw wiedzieć, z czym ma w ogóle do czynienia z prawnego punktu widzenia, żeby cokolwiek mogło zrobić – dodaje rzeczniczka.

Gwoli ścisłości – cokolwiek może robić już teraz. Nawet był tego przykład. Gdy kilka tygodni temu bałagan z hulajnogami Lime stał się uciążliwy, ZDM, jako zarządca drogi, zarekwirował czasowo około 200 nieprawidłowo pozostawionych pojazdów. Sytuacja się nieco poprawiła, firma stworzyła specjalne patrole, które starają się przestawiać porzucane hulajnogi w odpowiednie miejsca.

– Firmom komunikujemy prostą zasadę. Jeśli dostajemy jakiekolwiek zgłoszenie czy skargę, to  przekazujemy od razu informację operatorowi. I jeśli on nie będzie reagował natychmiast, to my usuwamy pojazdy.  Nie możemy dopuścić do  sytuacji,  która podobno bywa np. w Berlinie, gdzie można spotkać hałdy porzuconych hulajnóg – mówi Gałecka.

Już jest za późno

Według rzeczniczki ZDM, na październikowe pismo urząd dostał z ministerstwa jedynie zdawkową odpowiedź. Nadal wszyscy poruszają się więc w prawnej mgle. A właściwie jest nawet coraz gorzej.

Dominuje interpretacja, że człowiek na e-hulajnodze to w myśl Kodeksu drogowego pieszy. Ale coraz mocniej przebija się ostatnio inna – że elektryczna hulajnoga to na gruncie prawnym jednak… motorower.

Pieszy czy motorower – różnica dramatyczna,  co do sposobu dozwolonego poruszania się po drodze, wymogów bezpieczeństwa, warunków dopuszczenia do ruchu (dowód rejestracyjny, OC).  Ogólnie – co do swobody korzystania i oferowania tego urządzenia.

Dywagacje takie (na zdrowy rozsądek obie opcje są zupełnie nieprzystosowane do realiów) pokazują więc jak ważne będą ostateczne uregulowania prawne dla popularności e-hulajnóg,  bezpieczeństwa na drodze oraz roli, jaką ten bezemisyjny, zwrotny i lubiany pojazd może odegrać w systemie transportu w metropoliach.

Dlatego apeluję o pilne podjęcie prac legislacyjnych w tej kwestii i deklaruję gotowość współpracy i wymiany doświadczeń w ramach prac nad jak najlepszymi przepisami dotyczącymi e-hulajnóg” – pisze wiceprezydent Soszyński do Ministerstwa Infrastruktury.

Być może resort, zaalarmowany już ponad pół roku temu, że problem nabrzmiewa, hołduje zasadzie „spiesz się powoli”, by wypracować jego iście perfekcyjne rozwiązania.

Ten brak pośpiechu powoduje jednak, że jakiekolwiek by te rozwiązania nie były, to na pewno procesu legislacyjnego nie uda się już przeprowadzić, zanim e-hulajnogi zaleją Warszawę (a być może także inne miasta – np. we Wrocławiu już działa dwóch operatorów).

W tej sytuacji Warszawa zwróciła się do resortu o wykładnię obecnych przepisów w 11 konkretnych pytaniach. Wyznaczają one zakres wątpliwości i doskonale ilustrują to, jak bardzo technologia – w tym przypadku elektryczna hulajnoga – wyprzedziła świat opisany w polskim (i nie tylko) Kodeksie drogowym. Policja w Polsce również uchyla się od jakichkolwiek deklaracji lub wysyła sprzeczne sygnały.

My swoje pytania prasowe do Ministerstwa Infrastruktury w tej sprawie także wysłaliśmy, czekamy na odpowiedź. Pytania wysłane przez władze miasta przedrukowujemy pod tekstem.


 

Zapraszamy na naszego Twittera. Anonsujemy tam najciekawsze nowe teksty

Winwincity.pl na Twitterze

 


11 pytań władz Warszawy do Ministerstwa Infrastruktury

  1. Która część drogi jest przeznaczona do poruszania się e-hulajnogą? Urządzenia te rozwijają obecnie prędkość 25-40 km/h, poruszanie się nimi po chodniku stanowi realne zagrożenie dla pieszych.
  2. Czy wjazd takim urządzeniem na przejście dla pieszych z prędkością większą niż prędkość pieszego stanowi naruszenie przepisu określonego w art. 14 ust. 4 Prawa o ruchu drogowym („zabrania się pieszemu przebiegania przez jezdnię”)?
  3. W jaki sposób Policja lub Straż Miejska powinny oceniać prędkość takiego urządzenia?
  4. Jeśli takie urządzenia należy traktować jako pojazd, to jakie uprawnienia należy posiadać do ich prowadzenia oraz od jakiego wieku można z nich korzystać?
  5. Jeśli e-hulajnoga jest pojazdem, jakie warunki techniczne powinna spełniać żeby została dopuszczona do ruchu? Czy powinna posiadać numer rejestracyjny i przegląd techniczny?
  6. Jeżeli osobę poruszającą się takim środkiem transportu uznać za pieszego, to czy taka osoba może poruszać się nim po spożyciu alkoholu?
  7. Czy przy korzystaniu z e-hulajnogi obowiązkowe jest używanie kasku?
  8. Czy używanie tego rodzaju urządzeń jest zgodne z obowiązującymi przepisami, czy też nie należy uznać, że używanie takich urządzeń na drogach publicznych jest naruszeniem przepisu określonego w art. 45 ust. 1 pkt 4  ustawy Prawo o ruchu drogowym („zabrania się wykorzystywania drogi lub poszczególnych jej części w sposób niezgodny z przeznaczeniem, chyba że przepisy szczegółowe stanowią inaczej”)?
  9. Jakiej podstawy prawnej użyć do zatrzymywania użytkowników e-hulajnóg przez funkcjonariuszy Straży Miejskiej? Czy strażnicy mają prawo zatrzymać użytkownika w czasie jazdy?
  10. Jakie zasady obowiązują przy pozostawianiu e-hulajnogi na drodze? W jakich miejscach jest to dozwolone?
  11. Jeżeli e-hulajnoga nie jest pojazdem, czy pozostawienie jej w pasie drogowym wymaga uzyskania zezwolenia na zajęcie pasa drogowego w trybie art. 40 ustawy o drogach publicznych?

„Odpowiedź na te pytania jest niezbędna, aby zapewnić bezpieczeństwo użytkownikom dróg do czasu wejścia w życie nowych regulacji” – zaznaczają władze miasta.