Współdzielone hulajnogi elektryczne sieci Quick będą pierwszymi tego typu pojazdami, które wyjadą na ulice Trójmiasta. W Gdańsku pojawią się najpewniej w poniedziałek 6 maja. Potem usługa zostanie rozszerzona na Gdynię i Sopot. W sumie będzie ich tam 250.

AKTUALIZACJA: W sobotę 4 maja swoje e-hulajnogi na minuty wprowadziło do Trójmiasta blinkee.city – i to ta marka ostatecznie została trójmiejskim pionierem hulajsharingu

Głównym źródłem informacji w naszym tekście jest przedstawiciel spółki Quick Ride, operatora floty. Skontaktowaliśmy się z nim w środku długiego weekendu majowego. Nasz rozmówca poprosił o zastrzeżenie swego nazwiska, tłumacząc to niedopiętą jeszcze strategią komunikacji z mediami. – W tej chwili priorytetem jest bezbłędne uruchomienie usługi. Prace są już na ostatniej prostej – wyjaśniał.

Quick hulajnogi Trójmiasto
Hulajnogi Quick. 3 zł opłata startowa, 50 gr każda minuta jazdy. Trójmiasto ma tylko początkiem Fot. Quick

– Sądziliśmy, że będziemy pierwszą firmą z Polski, która zaoferuje elektryczne hulajnogi na minuty. Okazało się, że w kraju minimalnie uprzedziły nas spółki w Krakowie i Łodzi – wyznał nasz rozmówca. – Ale w Trójmieście już na pewno nikt nas nie uprzedzi.

Początek czerwca: Warszawa

Quick Ride jest rdzennie polskim start-upem, bez wcześniejszych doświadczeń w tej branży. Z KRS można się dowiedzieć, że spółka ma siedzibę w Gdyni i została zarejestrowana w styczniu tego roku. Jej udziałowcy to 34-letni Michał Wysocki i 39-letni Paweł Lehmann. Są zarazem członkami zarządu.

Według naszego informatora z firmy, „obaj założyciele byli wcześniej związani głównie z branżą budowlaną i prywatną przedsiębiorczością”, a obecny projekt hulajnogowy jest własną inicjatywą, „na tym etapie bez powiązań z instytucjonalnymi inwestorami”.

Trójmiasto to dopiero początek planów Quick Ride. Firma zapowiada, że na początku czerwca wprowadzi swoje pojazdy do Warszawy („są już zamówione”). Jej hulajnóg w stolicy ma być 400.

Dołączą wtedy do jeździków Lime, hive, Bird i CityBee i Blinkee (łącznie mają one ponad 3600 hulajnóg w Warszawie). O ile przez miesiąc nie dojdą kolejni gracze – a nie jest to wykluczone.

Dotychczasowe doświadczenia z systemami hulajnóg na minuty uruchamianymi przez polskie start-upy pokazują, że początki mogą być bardzo trudne. Niewydolność systemu (w tym problemy już z samą rejestracją użytkowników) dotknęły zarówno sieć Hulaj w Krakowie jak i Volt Scooters w Łodzi (obie firmy zadebiutowały w kwietniu). O szansach młodych polskich firm w starciu z globalnymi operatorami pisaliśmy tutaj.

– Myślę, że wiemy jakie są źródła ich problemów technologicznych. My tego nie powtórzymy – zapewniał nas przedstawiciel Quick. Przyznał jednak, że jego firma też zaliczyła drobny epizod, z przedwczesnym włączeniem aplikacji, gdy system nie był jeszcze gotowy. Problem „został jednak błyskawicznie zażegnany”.

Mobilne Trójmiasto

Warunki nowej usługi w Gdańsku nie odbiegają od ofert znanych z innych miast (wyraźnie niższa opłata startowa jest jedynie w krakowskim Hulaj). Wynajęcie e-hulajnogi Quick to koszt 3 zł za start i 50 gr za każdą minutę jazdy. Pojazdy osiągają prędkość do 25 km/h, ich zasięg na jednym ładowaniu: do 35 km. Użytkownicy będą je wypożyczać wprost z ulicy poprzez darmową aplikację mobilną, która ma być udostępniona w sklepach Google Play i AppStore. Pierwszego dnia będzie promocja: 8 minut za darmo.


Zapraszamy do śledzenia nas na Twitterze
Anonsujemy tam najciekawsze nowe treści

@winwincitypl


 

O tym, że w Trójmieście jest duży popyt na współdzieloną mobilność świadczy niedawny debiut systemu publicznego roweru miejskiego Mevo, którego operatorem jest Nextbike. Rowery Mevo okazały się mieć na tyle duże wzięcie, że przerasta ono wydolność technologiczną systemu. A zwłaszcza – możliwości bieżącego doładowywania pojazdów przez kadry firmy (Mevo mają wspomaganie elektryczne, a rozładowanych rowerów nie można wypożyczyć).

W Trójmieście działają też sieci elektrycznych skuterów na minuty, wypożyczanych również przez aplikację w smartfonie – Eco Share, Blinkee, Yumi i Jeden Ślad. Teraz e-hulajnogi uzupełnią więc rowerowo-skuterowy miks mikromobilności (osobnym tematem jest pytanie o ich konkurencyjność cenową względem e-skuterów: przykładowo EcoShare to koszt 69 gr za minutę, a pojazdem mogą jechać dwie osoby).

Patrole uliczne

Hulajnogi Quick to pojazdy „klasyczne” – bez wymiennej baterii, która pojawiła się ostatnio w pojazdach warszawskiego Blinkee i krakowskiego Hulaj. Co oznacza, że na koniec dnia będą zwożone do ładowania, a rano rozstawiane w strategicznych miejscach w mieście. Firma mówi tu o punktach przesiadkowych komunikacji, trójmiejskich uczelniach, centrach biurowych sąsiedztwie tras rowerowych, parków, zabytków i starego miasta.

Jak zawsze w tym momencie pojawia się więc pytanie o sposób parkowanie i ład (lub chaos) na chodnikach.

– Jesteśmy gotowi na stworzenie na tyle dużych zespołów interwencyjnych, by mogły na bieżąco reagować i dbać o porządek. Rozmawialiśmy z Zarządem Dróg i Zieleni w Gdańsku – zapewnia przedstawiciel firmy. Zwraca uwagę, że „przyczyną bałaganu bardzo często nie są wcale użytkownicy, tylko przechodnie, którzy przestawiają hulajnogi w nieodpowiednie miejsca”.

 


Czytaj też:

„Jakoś to będzie”? Szanse polskich start-upów na rynku e-hulajnóg